Politycy kujawsko-pomorskiej Nowej Lewicy wypowiadali się ostatnio w mediach w sprawie szans i wątpliwości podnoszonych przez środowiska prawicowe w sprawie wdrożenia instrumentu finansowania rozwoju armii w krajach Unii Europejskiej za pomocą instrumentu kredytowego SAFE.
Piotr Hemmerling – przewodniczący Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej Nowej Lewicy i I wicewojewoda kujawsko-pomorski był gościem poniedziałkowego „Studia Polityki” w regionalnej TVP3:
– Infantylność argumentacji ministra Błaszczaka przeciwko mechanizmowi SAFE jest przerażająca i porażająca. Ta fobia antyunijna i antyniemiecka jest zatrważająca i takich wypowiedzi powinniśmy się bać. Każdy dzień, który odsuwa nas od inwestycji w sferze militarnej, modernizacji uzbrojenia jest zamachem na nasze bezpieczeństwo. Te słowa nie są na wyrost, są adekwatne do sytuacji, którą obecnie mamy. Mam pytanie do ministra Błaszczaka – czy jak dokonywał zakupów w Korei Południowej, czy taka transparentność obowiązywała? Nikt z nas nie wiedział co zostało zakupione, za ile, z użyciem jakich mechanizmów finansowania, ale wszyscy rozumieli, że to jest inwestycja w sferę bezpieczeństwa i powinien obowiązywać konsensus pomiędzy wszystkimi siłami politycznymi. Jestem głęboko przekonany, że musimy w tej sytuacji znaleźć jakieś rozwiązanie, żeby doprowadzić do finalizacji tego dziejowego, naprawdę bardzo korzystnego programu – zaznaczył Piotr Hemmerling.
Zapis wideo programu: TUTAJ

Piotr Kowal – poseł lewicy z Włocławka i I wiceprzewodniczący Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej Nowej Lewicy uczestniczył w audycji Polskiego Radia RDC „Bez Ogródek”, gdzie sformułował następujące wnioski:
– Program SAFE, to 43 miliardy i możliwość tańszego finansowania bezpieczeństwa oraz rozwoju przemysłu, z dużą szansą, że znacząca część środków pozostanie w Polsce i będzie pracować dla krajowych firm oraz miejsc pracy. Niezrozumiałe jest więc wybieranie rozwiązań opartych na wyższym oprocentowaniu i większych korzyściach dla partnerów zagranicznych zamiast mechanizmu, który bezpośrednio wzmacnia polską gospodarkę. SAFE należy do nielicznych projektów, które przynoszą Polsce wymierne efekty, podczas gdy wiele wcześniejszych inicjatyw częściej budowało zyski poza krajem. Tym bardziej kontrastuje obecna postawa PiS. Przy zadłużaniu się za granicą na około 6% w ramach kontraktów z Koreą nie pojawiały się wątpliwości. Dziś sprzeciw wobec instrumentów z niższym kosztem finansowania przedstawiany jest jako troska o finanse publiczne. W praktyce oznacza to rezygnację z narzędzi, które mogłyby wzmocnić polskie fabryki, przemysł i budżet państwa, a nie deklaratywne wsparcie krajowej gospodarki.
Zobacz więcej: TUTAJ
Janusz Zemke – b. parlamentarzysta z Bydgoszczy, członek Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej Nowej Lewicy, b. wiceminister MON był gościem „Rozmowy Dnia” w Polskim Radiu PiK:
– Jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy zmodernizować polskie wojsko. Jak najszybciej i jak najlepiej. Jeśli tak, to trzeba korzystać z nowych możliwości, nowych środków – uważa Janusz Zemke. – SAFE to bardzo ważne źródło finansowania. W ostatnich latach zwiększyliśmy wydatki na wojsko. Jeszcze 5 lat temu budżet MON wynosił 50 miliardów złotych, w tym roku wydatki na wojsko przekroczą 200 miliardów złotych. Możliwości większych już nie mamy. I w tym momencie pojawia się szansa, aby dokonać dozbrojenia polskiego wojska. Spłata tych środków – niezwykle niskooprocentowana – dopiero za 10 lat. Nie rozumiem, jak można nie chcieć z tego skorzystać?
Kto najwięcej w Kujawsko-Pomorskiem może na tym zyskać? Wśród wymienianych przez byłego wiceministra obrony regionalnych firm znalazły się m.in. Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma, Wojskowe Zakłady Uzbrojenia w Grudziądzu i Zakłady Chemiczne Nitro-Chem w Bydgoszczy.
Zapis audycji: TUTAJ

Marek Jopp – członek Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej i Zarządu Wojewódzkiego Nowej Lewicy, zastępca dyrektora KOWR OT Bydgoszcz:
– Ukrainie przekazaliśmy nasz stary posowiecki sprzęt, teraz zmienia się technologia, chcemy mieć nowoczesną armię największa w NATO i Unii Europejskiej, to musimy mieć przemysł zbrojeniowy. Kiedyś Polska była dużym producentem i eksporterem uzbrojenia (to nie najlepiej etycznie wyglądało, ze sprzedajemy narzędzia do zabijania). Świat jest okrutny i musimy rozwijać nasze firmy WZU w Grudziądzu, Nitro-Chem czy Belma w Bydgoszczy. Mamy duży potencjał. Nie musimy całego naszego uzbrojenia kupować w USA albo Korei, tylko produkujmy i sprzedawajmy. Na Ukrainie też jest sprzęt sprzedawany. Pomoc w uzbrojeniu Ukrainy sprowadzaną z USA jest finansowana przez Unię Europejską. Program SAFE jest dużą szansą na modernizację polskiej armii i każde pieniądze są ważne, tym bardziej, że nie mamy za dużo czasu – musimy mieć silną armię i silny przemysł zbrojeniowy. Każde pieniądze są dobre, by modernizować polską armię. Przed II wojną światową były zbiórki, gdzie kobiety oddawały kosztowności i zbieraliśmy pieniądze na modernizację polskiego wojska. Teraz nie ma takich zbiórek, ale jeśli do wykorzystania są 44 mld euro, to szaleństwem by było nie skorzystać, tym bardziej że jest odroczona na 10 lat spłata tego kredytu. Mówimy o 300-tysięcznej armii, dobrze uzbrojonej, że ktokolwiek chciałby nas napaść, to sobie zęby połamie…
Obejrzyj zapis audycji na YouTube: TUTAJ
Opr. nim, 17 lutego 2026 r.

















